Jak mieszkali starożytni Grecy i Rzymianie opowiadała Anna Sergott.
24.11.2017 Łukasz Walczyk 119
grafika

W listopadowe popołudnie (23.XI.2017 r.) w nakielskiej bibliotece Anna Sergott kontynuowała opowieści czterech ścian. Tematem bogato ilustrowanej  prelekcji były budowle mieszkalne oraz ich wyposażenie w starożytnej Grecji i Rzymie.

 

Kultura antycznej Grecji stanowi podstawę cywilizacji europejskiej w wielu dziedzinach. Tam nauczali słynni filozofowie, rozwijała się matematyka, medycyna, prawo, demokracja… A jak było z greckim domem i jego mieszkańcami?
W czasach archaicznych schronienie stanowiły szałasy na planie koła. Z czasem pod wpływem architektury świątynnej – megaronu zaczął się kształtować model domu z kamienia. Miał on prosty schemat składający się z przedsionka i megaronu czyli dużej izby z otworem w dachu w którym można było ulokować palenisko. W czasach Grecji klasycznej ten układ nieco się rozbudował, wokół centralnego dziedzińca umieszczano pomieszczenia o ściśle określonym przeznaczeniu – sypialnie, kuchnie, pomieszczenia dla niewolników, oikos- pokój rodzinny, andron- pokój mężczyzn i w końcu gineceum – izby wyłącznie dla kobiet. Taki podział wynikał między innymi z roli jaką pełnili poszczególni mieszkańcy. Obywatelem polis był wyłącznie mężczyzna, tylko on dziedziczył, walczył i brał udział w życiu publicznym. A kobiety? Cóż, o ich życiu i śmierci decydował ojciec lub mąż, a obcy mężczyzna właściwie nie powinien ich oglądać. Stąd przesunięcie pomieszczeń kobiecych na tyły domu, aby utrudnić do nich dostęp.
Domy greckie zwłaszcza w przypadku zamożniejszych obywateli były bogato wyposażane, dekorowane malarstwem ścienny i mozaikami, czasami bywały w nich nawet … łazienki, traktowane jak szczyt luksusu.
Starożytny rzymianin budował swój dom ze znacznie większym rozmachem, choć w oparciu o greckie i etruskie wzorce. Wille patrycjuszy składały się nie raz z kilkudziesięciu pomieszczeń. Wiele z nich miało określone funkcje, jak triclinium – jadalnia czy cubiculum- sypialnia. Istotną rolę pełniło atrium – pomieszczenie z otworem w dachu i basenem w podłodze, traktowane jako serce domu służyło do przyjmowania gości. Oczywiście sale wyposażano w odpowiednie meble i dekoracje. Dumą właściciela była jego łaźnia lub łazienka, zwłaszcza że Rzymianie traktowali mycie i kąpiele nie tylko jako konieczność, ale i ogromną przyjemność. Równie wiele można by powiedzieć o kuchni, w końcu mieszkańcy Wiecznego Miasta zapisali się w historii jako smakosze.
Wszystkie te udogodnienia i luksusy nie były dostępne dla plebsu. Ubożsi  zamieszkiwali w insulach – starożytnym odpowiednikach  kamienic czynszowych. Niskie, ciemne pomieszczenia, małe pokoje w których gnieździły się nie raz bardzo liczne rodziny, bez wody która doprowadzana była tylko na parter, bez ubikacji za to z wiecznym uczuciem strachu przed najgorszą z rzymskich plag – pożarem.
Przez wieki właśnie Rzym wyznaczał standardy dla cywilizowanego świata, a prowincje próbowały go naśladować. Wraz z jego upadkiem wiele osiągnięć tej antycznej kultury uległo zapomnieniu na długie wieki, by z niemałym wysiłkiem powrócić. Na szczęście dla nas, bo choć mało kto ma własną łaźnię, to bez łazienki, toalety czy ogrzewania raczej trudno wyobrazić sobie współczesnym życie.

 



















Wyślij link mailem
WYPOWIEDZ SIĘ
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
Wyszukiwarka portalowa
Opcje zaawansowane
katalog online.jpg
ebooki.jpg
godziny otwarcia bibliotek.jpg
co gdzie kiedy.jpg
książka na telefon3.jpg
zaproponuj zakup4.jpg
blechacz.jpg
regionalia.jpg
facebook.jpg
polona.jpg
w bibliotece.jpg
bm pri pcz.jpg
pzb.jpg